Mity o AIDS
Na temat HIV i AIDS wciąż krąży wiele mitów i stereotypów. Choć wiemy o tej chorobie coraz więcej i prowadzonych jest – zarówno w całym kraju, jak i w poszczególnych miastach i regionach – wiele akcji informacyjno-profilaktycznych, ludzie wciąż są przekonani, że ten problem ich w ogóle nie dotyczy.
To paradoks, że tyle mówi się dziś o tolerancji wobec wielu grup społecznych, a jednocześnie tak ciężko zrozumieć coś, co nie jest odmiennością, nie budzi zgorszenia, bo jest po prostu ludzkim nieszczęściem – chorobą.Osoby zakażone HIV i chore na AIDS są nierzadko dyskryminowane i izolowane, choć jest to działanie bezprawne. Osoby zdrowe potrafią nimi pogardzać, bywa, że ograniczają im prawa do nauki, pracy, usług medycznych, choć chorzy są przecież takimi samymi obywatelami i mają takie same prawa, jak osoby zdrowe.
Nie tylko homoseksualiści
Najpowszechniejszy chyba mit to ten, że problem HIV i AIDS dotyczy tylko homoseksualistów i narkomanów. Jest to, oczywiście, nieprawda. Rzeczywiście, gdy wybuchła epidemia w latach 80., najwięcej nosicieli pochodziło z tych grup, jednak z czasem to się zmieniało i obecnie zakaża się także coraz więcej osób heteroseksualnych. Najczęściej poprzez przygodne kontakty seksualne. Złośliwi mówią nawet, że jest to choroba zawodowa prostytutek.Wielu ludzi uważa, że nosiciele HIV sami są sobie winni. To bardzo krzywdzący, a przede wszystkim pozbawiony odniesienia do rzeczywistości osąd. Wiele osób zostało zarażonych nie z własnej winy, ale przez nieuwagę innych. Doskonałym, choć smutnym, przykładem są dzieci zarażone wirusem przez matkę-nosicielkę, która się nie leczyła (w przypadku matek leczonych, stosujących się do zasad profilaktyki, ryzyko przeniesienia się wirusa na dziecko wynosi poniżej 2 proc.; dla porównania – w przypadku matek nieleczonych jest to 15-20 proc. w krajach rozwiniętych i nawet 30-40 proc. w krajach Trzeciego Świata, zwłaszcza w Afryce).
Również w Polsce
Dość powszechne jest przekonanie, że problem HIV i AIDS w niewielkim stopniu dotyka Polski i Polaków. Fakt – wirus dotarł do nas później niż do krajów Ameryki Północnej i Europy Zachodniej, ale… jednak dotarł. W Polsce problem HIV/AIDS istnieje i naiwnością byłoby wierzyć, że jest inaczej. Tym bardziej, że okres przemian politycznych i związany z tym wysoki poziom bezrobocia stał się przyczyną – oprócz większego spożycia alkoholu – częstszego zażywania narkotyków, a to, jak wiadomo, ułatwia wirusowi rozprzestrzenianie się.Wiele młodych osób wychodzi z założenia, że AIDS to nie ich problem. Oni nie są zakażeni, są okazami zdrowia, więc o co właściwie chodzi? Doświadczenie pokazuje jednak, że AIDS nie jest problemem tylko osoby chorej, a HIV – tylko nosiciela. To problem nas wszystkich jako społeczeństwa. Rodzina chorego musi przyjąć odpowiedni stosunek do choroby, by możliwie skutecznie takiej osobie pomóc. Izolacja, ignorancja i unikanie problemu z pewnością sprawy nie załatwią. Trzeba też mieć świadomość, że kiedyś problem ten może dotknąć bezpośrednio Ciebie lub Twoich bliskich. Im większą będziesz mieć wiedzę i świadomość, tym skuteczniej zaczniesz działać. Świadomość zawsze jest lepsza od niewiedzy.
Co chroni, a co nie
Całkowicie irracjonalna jest wiara, że nie można się zarazić HIV przy pierwszym stosunku. Wirus występuje w dużych ilościach w nasieniu i wydzielinie z pochwy, więc jak najbardziej można się zakazić już za pierwszym razem. Ryzyko zakażenia przy pierwszym stosunku jest tak samo duże jak przy drugim, trzecim i kolejnym. Trzeba pamiętać, że zakażeniu nie zapobiega też antykoncepcja. Tabletki antykoncepcyjne na przykład w ogóle przed tym nie chronią, bo mają z założenia zupełnie inny cel. Jedynym względnie skutecznym środkiem wydaje się prezerwatywa, choć i ona nie jest w 100 proc. skuteczna. HIV jest małym wirusem – mniejszym niż pory w prezerwatywie i istnieje niebezpieczeństwo jego przeniknięcia przez kondom. Według Światowej Organizacji Zdrowia skuteczność prezerwatywy w zapobieganiu przenoszenia wirusa HIV to 80-90%. Najbezpieczniej jest po prostu nie bawić się w seks z nieznajomymi. Najlepszym zabezpieczeniem wciąż pozostaje stały i zaufany partner.
Wirus HIV obecny jest również w ślinie osoby zakażonej, jednak są to tak niewielkie jego ilości, że niemożliwym jest zakażenie się poprzez pocałunek. Trzeba by połknąć kilka litrów śliny partnera, by niebezpieczeństwo stało się realne. Mimo wszystko osobom ze skaleczeniami czy rankami w jamie ustnej odradza się namiętne pocałunki „z języczkiem”.
Nie bój się komara
Najdziwaczniejszym chyba mitem jest rzekome przenoszenie HIV przez komary. Niby logiczne – wirus przenosi się przez krew, a komary żywią się krwią i przenoszą z człowieka na człowieka. Jak jednak sama nazwa wskazuje, HIV – czyli Human Immunodeficiency Virus – jest ludzkim wirusem niedoboru odporności. Nie ma więc zdolności namnażania się w organizmie komara, ponieważ nie ma tam żadnych ludzkich komórek, które HIV mógłby zaatakować.
Historie osób zakażonych HIV i chorych na AIDS są bardzo różne, często tragiczne. Osoby te pozostają jednak normalnymi, zwykłymi ludźmi, jak każdy z nas. Nie przysparzajmy im dodatkowych zmartwień, piętnując ich i izolując od społeczeństwa.
Dominik Haus
Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego w obszarze profilaktyki i przeciwdziałania uzależnieniom